zdjęcia ze ślubu radomsko
reportaż Ślubny
emocjonalny zapis wspomnień
pytania i odpowiedzi
FAQ
Jak zarezerwować termin
Rezerwacja terminu dla Was następuje po podpisaniu umowy oraz wpłacie zadatku w wysokości 1000 zł.
Ile będziecie czekać na zdjęcia?
Gotowe zdjęcia po autorskiej obróbce otrzymujecie w ciągu 100 dni roboczych. Podaję orientacyjny czas realizacji, zależy on od ilości pracy w danym okresie.
W jakim regionie pracujesz? Czy są jakieś koszty dodatkowe za dojazd i nocleg?
Czy mam uprawnienia do fotografowania w kościele?
Gdzie i kiedy są wykonywane sesje zdjęciowe?
Sesje narzeczeńskie oraz ślubne wykonuję w dni robocze w okolicy Radomska. W innych lokalizacjach i dniach po wcześniejszej konsultacji oraz pokryciu kosztów dojazdu, można też zabrać mnie ze sobą jednym samochodem. Ewentualne koszty (bilety, dojazd, nocleg) związane z sesją pokrywa Para Młoda
wspomnienia moich par
Nie bez powodu wstawiając zdjęcie opisałam Cię jako „wirtuoza fotografii”! Uważam, że to dobre określenie dla kogoś kto jest najlepszy w swoim fachu – czyli Ciebie.
Zanim jeszcze się zaręczyliśmy zawsze powtarzałam, że to Ty będziesz robiła nasze zdjęcia ślubne. Dzień po zaręczynach pisałam do Ciebie o termin, a nawet nie miałaś zapisów jeszcze. Potem śledziłam jak porąbana Twój profil, żeby tylko Cię złapać. I wiesz co? To była najlepsza decyzja, jaką można było podjąć w kwestii ślubu!
czytaj dalej
Angelika i Kacper
Dobra, Dominika, zajęło nam to kilka wieczorów, ale udało nam się w końcu obejrzeć wszystkie zdjęcia! Wiem, że pisałaś w mailu, że nie przyjmujesz krótkich wiadomości w reakcji na album, ale szczerze powiedziawszy słów brakuje! Chyba już Ci opowiadaliśmy, że fotograf to był usługodawca, którego najdłużej szukaliśmy.
czytaj dalej
Jagoda i Filip
Z całego serca polecamy współpracę z Dominiką. Zdjęcia, które Dominika miała w swoim portfolio urzekły nas od samego początku. Jednak te, które stworzyła w dniu naszego ślubu przerosły wszelkie oczekiwania. Wszystkie kadry idealnie oddały ducha tego najważniejszego dla nas dnia.
czytaj dalej
Kasia i Adrian
Szukacie fotografa, którego cechuje pełen profesjonalizm, przywiązanie do detali, i kreatywność? Nie możecie trafić w lepsze ręce, niż Dominika! Od pierwszych spotkań, przez dzień ślubu aż po plener współpraca z Dominiką to czysta przyjemność, oparta na prawdziwie przyjaznej, serdecznej i otwartej atmosferze, a to zdecydowanie ułatwia rozładowanie emocji i pozwala poczuć się przed obiektywem w pełni swobodnie. Co równie ważne zawsze jest blisko i zawsze służy dobrą radą.
czytaj dalej
Kinga i Dominik
Reportaż ślubny - jedna historia o dwóch sercach
Są dni w życiu, które pamiętamy. I są takie, które pamiętamy… sercem. Ślub należy zdecydowanie do tej drugiej kategorii. To nie jest jedno z wielu wydarzeń w kalendarzu.. To cała suma spojrzeń, gestów, ułamków sekund. To moment, w którym czas zwalnia, a jednocześnie ucieka szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Dlatego reportaż ślubny nie polega, wbrew przekonaniom, na robieniu zdjęć. Lecz polega przede wszystkim na zatrzymywaniu emocji.
Przygotowania, czyli cisza przed radosną burzą
Dzień ślubu często zaczyna się w niepozornej ciszy. Niepozornej, bo ten chwilowy spokój wynika niekiedy z tłumionych emocji. Jeszcze bez muzyki, bez tłumu obserwatorów. Historia zaczyna się w mieszkaniu, hotelowym pokoju albo domu rodzinnym, gdzie pachnie kawą, lakierem do włosów, a między momentami w powietrzu unosi się lekki stres. Bywa, że moje pary młode po obejrzeniu zdjęć opowiadają mi, ilu rzeczy nie pamiętali i to zdanie słyszę najczęściej o przygotowaniach. Ponieważ na weselu zwykle co druga osoba nie rozstaje się z telefonem, uwieczniając na zdjęciach i filmach każdy moment. A przygotowania są nieco bardziej intymne, przeżywane w mniejszym gronie, gdzie często jest nerwowo i myślami jest się już na ceremonii. Często jestem jedyną osobą, która w trakcie przygotowań łapie te ulotne momenty. W tej części dnia zazwyczaj każdy ma jakieś zadanie. Mama prasuje koszulę. Panna młoda nerwowo sprawdza godzinę. To właśnie tutaj powstają jedne z najważniejszych kadrów reportażu. Przygotowania do ślubu są pełne prawdy. Bez póz, bez scenariusza. Mama zapina guziki w sukni ślubnej. Świadkowa poprawia welon. Pan młody pierwszy raz widzi siebie w lustrze i nagle wszystko staje się realne. To taki symboliczny moment przejścia — z planowania ślubu w jego przeżywanie. Myśl “to się dzieje, to nie sen”. Niezależnie od tego, czy jesteście mniej lub bardziej emocjonalni. W tym dniu nie da się “wyłączyć”. Oczy zawsze zdradzą prawdę – mama zobaczy Wasze zdenerwowanie. Dzięki temu będzie mogła dodać otuchy i powiedzieć, że wyglądasz przepięknie i nawet jeśli zdarzy się maleńkie potknięcie czy przejęzyczenie – doda to tylko uroku.
+
I właśnie dlatego fotograf ślubny powinien być wtedy blisko, ale nienachalnie. Obserwować, nie reżyserować. Bo emocje w dniu ślubu nie potrzebują instrukcji. Zanim rozpocznie się ceremonia ślubna, istnieje świat drobiazgów. Wisząca na oknie suknia ślubna poruszająca się delikatnie od wiatru. Bukiet położony na stole obok obrączek. Dodatki ślubne przygotowane dzień wcześniej z ogromną starannością. Kolczyki od babci. Spinki podarowane przez tatę. Buty, w których panna młoda zrobi pierwszy krok do nowego życia. To są rzeczy, które po latach nabierają znaczenia. Bo pamięć nie przechowuje tylko wydarzeń — przechowuje symbole.Reportaż ślubny obejmuje właśnie te detale. Nie dlatego, że są modne, lecz dlatego, że to one przeniosą Was najdalej w czasie. Kiedy w dniu złotej 50 rocznicy pokażesz swojej wnuczce kuferek z pamiątkami i powiesz “Zobacz Kochanie, to w tych butach szłam do ślubu”.
First look - emocjonalne pierwsze spotkanie pary młodej w dniu ślubu
Jednym z moich ulubionych i jednocześnie najbardziej intymnych momentów dnia ślubu jest first look pierwsze spotkanie. To jest taka chwila uziemienia, w której możecie się poczuć tu i teraz, we dwoje, sami. Kiedy mężczyzna po raz pierwszy widzi swoją przyszłą żonę w sukni ślubnej… męskie serce zaczyna topnieć. To prawdziwy wyciskacz łez. Niewielu widziałam panów młodych, którzy w tej chwili potrafili zachować kamienną twarz. To moment, której absolutnie nie da się powtórzyć dla lepszego ujęcia. Zdjęcia ślubne wykonane wtedy są zawsze najprawdziwsze — bo jesteście we dwoje, bez publiki, bez zawstydzających spojrzeń.
I ślubuję Ci miłość, wierność… - epicentrum dnia ślubu
Kiedy para młoda wchodzi na ceremonię, wszyscy powstają, słychać melodię skrzypiec. Przez kilkanaście minut świat zawęża się tylko do dwóch osób.Gdy nadchodzi najważniejszy moment, cała uwaga skupia się na Was. Moim celem jest bycie jak najbliżej, ale niemal niewidocznie. Chcę uchwycić Wasze spojrzenia, dumę w oczach ojca prowadzącego córkę do ołtarza i wzruszenie gości, którzy są świadkami Waszego najważniejszego „tak”. Ceremonia ślubna jest paradoksalnie najkrótszą częścią dnia, ale jednocześnie jego sercem. To tu dzieje się wszystko: spojrzenia rodziców, łzy dziadków, uśmiech przyjaciół i nerwowe zaciskanie dłoni. Nie pamięta się słów przysięgi dokładnie. Pamięta się drżenie głosu. Ktoś się śmieje, żeby nie płakać. Ktoś płacze, choć obiecał sobie, że tego nie zrobi. Dlatego reportaż skupia się na mikro momentach: kiedy panna młoda szuka wzrokiem pana młodego, kiedy ktoś ociera łzę w ławce, kiedy obrączka nie chce wejść, kiedy po wypowiedzeniu „żona” pierwszy raz pojawia się niedowierzający śmiech To są emocje w dniu ślubu — autentyczne, niepowtarzalne i niemożliwe do odegrania.
Zdrowia, szczęścia, pomyślności!
Po wyjściu z ceremonii następuje eksplozja emocji. Życzenia. Gratulacje. Uściski. Kwiaty i bukiety. Śmiech, który jest jak lufcik dający Wam oddech i ulgę.To moment, kiedy dzieje się wszystko, wszędzie i na raz. Ciocia nie mogła już się powstrzymać, by złożyć Wam życzenia i wchodzi przed fotografa robiącego Wam zdjęcie, gdy goście obsypują Was płatkami kwiatów. Mama panny młodej stara się delikatnie ocierać łzy wzruszenia. Przyjaciele biją prawo, a wujek pokrzykuje “gorzko, gorzko”. Reportaż ślubny rejestruje wtedy dynamikę relacji — kto kogo przytula najdłużej, kto mówi najwięcej, kto stoi z boku i patrzy z czułością. Po latach te zdjęcia staną się bezcenne. Bo pokazują nie tylko Was — ale Waszych ulubionych ludzi.
Przyjęcie weselne - czyli szampan i de volaille time
Każda sala weselna ma swoją energię. Światła, piękne kwiaty, stoły i miejsce na parkiecie tworzą deski teatru, scenę na której wydarzy się najpiękniejszy spektakl. To tu powstaje druga część reportażu — radosna i spontaniczna. Czy pierwszy taniec zawsze jest perfekcyjny? Oczywiście nie. I właśnie na tym polega jego piękno i wyjątkowość tego momentu. Nawet, gdy goście tańczą bez rytmu, a już nieco wstawiony kolega śpiewa za głośno. Ktoś przy stoliku obok rozmawia o dawnych czasach, zaczynając słynnym “a pamiętasz jak…?” Zdjęcia ślubne z wesela nie są tylko dokumentacją zabawy. To zapis relacji między ludźmi, których połączyliście w jednym miejscu. Dokładnie w jednym miejscu w całym wszechświecie - wszyscy Wasi najbliżsi są właśnie w jednym miejscu. Dla Was.
“Nie umiemy pozować” - i całe szczęście!
Pozowane zdjęcia są estetyczne. Ale reportaż ślubny jest prawdziwy i autentyczny w swojej szczerości. Kiedy mama poprawia włosy córce, a łza wzruszenia rozmazała odrobinę idealny makijaż. Kiedy dziadek, mimo, że już nie czuje się na siłach by zatańczyć na weselu wnuczki, obserwuje parkiet, wracając pamięcią do dni, kiedy każda noc była za krótka, by nacieszyć się tańcem. Kiedy panna młoda może w końcu zdjąć buty i pierwszy raz odetchnąć z ulgą, że wszystko poszło zgodnie z planem. To kadry, które po latach wzruszają najmocniej. Bo nie pokazują jak wyglądał ślub — pokazują jak się go czuło. Wzruszenia, radość, nostalgia, zdenerwowanie - dzień ślubu jest naprawdę karuzelą emocji, które na zmianę wysuwają się na pierwszy plan. A emocje sprawiają, że zapominamy o perfekcji i kontrolowaniu każdego ruchu. Tylko, że zdjęcia wcale nie mają ukazać perfekcji.
First look - emocjonalne pierwsze spotkanie pary młodej w dniu ślubu
Jednym z moich ulubionych i jednocześnie najbardziej intymnych momentów dnia ślubu jest first look pierwsze spotkanie. To jest taka chwila uziemienia, w której możecie się poczuć tu i teraz, we dwoje, sami. Kiedy mężczyzna po raz pierwszy widzi swoją przyszłą żonę w sukni ślubnej… męskie serce zaczyna topnieć. To prawdziwy wyciskacz łez. Niewielu widziałam panów młodych, którzy w tej chwili potrafili zachować kamienną twarz. To moment, której absolutnie nie da się powtórzyć dla lepszego ujęcia. Zdjęcia ślubne wykonane wtedy są zawsze najprawdziwsze — bo jesteście we dwoje, bez publiki, bez zawstydzających spojrzeń.
Pamiątka dla pokoleń
Zdjęcia ślubne nigdy nie są tylko dla Was. Najpierw są dla Waszych rodziców i dziadków, potem dla Waszych dzieci, a później dla wnuków i następnych pokoleń. Dla historii Waszej rodziny. Za trzydzieści lat nikt nie zapyta jaka była pogoda ani jakie kwiaty stały na stole. Zapytają za to: „Jacy byliście?”, a reportaż ślubny odpowiada właśnie na to pytanie. Pokazuje emocje, charakter i relacje. Pokazuje ludzi, których może już nie będzie, ale pozostaną na fotografiach — żywi i uśmiechnięci.
Fotograf ślubny nie jest jedną z wielu usług weselnych obok barmana, zespołu czy makijażystki. Kolorowe drinki zostaną wypite, zespół odjedzie, a makijaż zmyjesz. Fotograf jest przede wszystkim strażnikiem Waszych wspomnień. Nie da się powtórzyć przysięgi. Nie da się jeszcze raz założyć obrączek pierwszy raz. Nie da się drugi raz przeżyć tych samych emocji, ale dzięki zdjęciom można do nich wracać ilekroć dusza zapragnie.I właśnie dlatego reportaż ślubny ma znaczenie dużo większe niż najdroższe dekoracje, dodatki ślubne czy nawet najpiękniejsza sala weselna. Bo gdy wszystko przeminie — zostanie pamięć. A fotografia sprawia, że pamięć nie blaknie, nie zniknie w codzienności.
Nie ma dwóch takich samych ślubów
Ślubów widziałam i sfotografowałam blisko 150 i gwarantuję, że każdy z nich miał zupełnie inny klimat. Każdy ślub to nowa historia, każda jest tak samo wyjątkowa i osobista. Szymborska pisała “Nie ma dwóch podobnych nocy. Dwóch tych samych pocałunków.Dwóch jednakich spojrzeń w oczy.” Nie istnieją dwa identyczne reportaże ślubne, tak jak nie istnieją dwie identyczne miłości, ani identyczne przysięgi, ani identyczne małżeństwa.
Dlatego fotografia ślubna nie polega na kopiowaniu kadrów, ani na odtwarzaniu inspiracji z Pinteresta. Polega na patrzeniu nieszablonowo na każdego człowieka, jego rodzinę, relacje, sposób bycia, na uważności. Na zauważeniu chwili, której nikt nie widzi, nikt poza Wami — i oddaniu jej tak, abyście mogli ją przeżyć ponownie. Po latach, siedząc razem na kanapie, otworzycie album. I wtedy nagle wszystko wróci. Śmiech, łzy, zapach perfum w tym dniu, dotyk dłoni.I dokładnie wtedy zrozumiecie, że reportaż ślubny nie był wydatkiem.Był inwestycją w pamięć.